poniedziałek, 29 lipca 2013

Park Narodowy Joshua Tree oraz tama Hoover-a

Park Narodowy Joshua Tree to moja przygoda z pustynią. Wjeżdżając do parku o 7.15 rano temperatura wynosiła 28 stopni C (82 F), wyjeżdżając przed 10 wynosiła już 34 stopni C (93 F). Jadąc przez park widać niesamowitą ilość drzew joshua a ich różnorodność jest niesamowita.





To jest miejsce, które przesuwa się na skutek ruchu płyt tektonicznych





Następny kawałek drogi to ciężki wyzwanie - przejazd drogami wiodącymi przez pustynie. Po 2 godzinach dojechałem do Route 66 - to miła niespodzianka, gdyż więcej czasu na tej drodze jeszcze przede mną.

Pierwszy znak historycznej Route 66


Oczekiwanie na przejeździe kolejowym...
 
Po tym przejeździe - i ucieczce przed deszczem - dojechałem do granicy stanów Nevada i Arizona, a moim celem było odwiedzenie tamy Hoovera. To niesamowita konstrukcja, a ogrom jej budowy jest ciężki do wyobrażenia.

Wjazdu do stanu Nevada
 
Wewnątrz tamy Hoovera, tu - generatory




Dzisiejszą noc spędzam na przedmieściach Las Vegas - a jutro wyjazd do kolejnego parku - Zion.

3 komentarze:

  1. Park zupełnie inny niż oglądane dotychczas. Myślę, ze to z powodu tych drzew-nie drzew. Drzewo Jozuego to jukka krótkolistna (Yucca brevifolia Engelm)gatunek roślin należących do rodziny agawowatych - czyli kaktus. Nie jest prawdziwym "drzewem", bo nie ma pierścieni wzrostu.
    No i wielka amerykańska zapora. Widać, że olbrzymia i na pewno zużyto na nią morze betonu. A w środku czyściutko i porządek ....
    Ja:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to drzewo przypomina trochę drzewo smocze z Kanarów. Tamto to odmiana draceny (Dracena draco), więc coś w podobie, ten sam rząd.
    KS

    OdpowiedzUsuń
  3. 20 yrs old Environmental Tech Estele Marquis, hailing from Woodstock enjoys watching movies like Destiny in Space and Rugby. Took a trip to Historic Centre of Guimarães and drives a Mercedes-Benz 680S Torpedo Roadster. zawartosc strony

    OdpowiedzUsuń