niedziela, 7 lipca 2013

Pierwsze mile po USA

Dzień dobry !
U mnie bardzo wczesne rano - zmiana czasu jeszcze nie do końca nastąpiła, więc budzę się wcześnie. Wczorajszy dzień zakończył się uśnięciem w kilka minut...ale od początku.

Po przylocie w piątek spędziłem ponad godzinę w kolejce do kontroli paszportowej. Miły urzędnik podzielił się ze swoimi uwagi nt. jak unikać niedźwiedzia - mam nadzieję, że nie będę musiał ich sprawdzać. Następnie transport do wypożyczalni gdzie Carey pokazał mi motocykl. Dostałem kufry aby zapakować rzeczy i odwiózł mnie do hotelu. Następnie miałem wycieczkę do WalMart aby nabyć telefon i coś do zjedzenia.
Wczoraj, w sobotę rano, spakowany udałem się do wypożyczalni. Musieliśmy dodać parę rzeczy do wyposażenia moto, sprawdzić stan i spisać rysy które już na nim są. Potem podpis, wbicie w GPS adresu Scott-a i w drogę.
Gotowy do drogi :-)))

Scott (który pracuje ze mną) mieszka w Laka Genewa, Wisconsin - to nie daleko i jest to dobra przerwa po pierwszych godzinach jazdy.

Po krótkim lunchu ruszyłem dalej w drogę do Pet-a - kolegi z Sandvik-a, z którym poznałem się na szkoleniu wcześniej w tym roku.
Na zdjęciu: Pet, jego starszy syn Miles oraz Brewer.

Po krótkiej przerwie dalej w drogę, kierunek zachód. Do hotelu w miejscowości Sparta dotarłem prawie o zmroku.

Plan na dziś - jazda na zachód, tak aby jutro zwiedzać 1-szy park - Badlands NP. Prognoza pogody pokazuje deszcz i burze, więc będę elastyczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz