piątek, 16 sierpnia 2013

Droga Route 66 - część 2


Po wtorkowym deszczu pogoda się poprawiła – w środę miałem jeszcze kilka opadów, jednak nie były one duże. Za to wczoraj wjechałem w strefę wyżu i – wg zapewnień synoptyków – nie powinienem już zmoknąć aż do wylotu  USA.

Środa upłynęła pod znakiem jazdy – przejechałem ze stanu Wirginia Zachodnia przez Pensylwanie, Ohia aż do Indiany.
Za to wczoraj, po 2 godzinach jazdy dojechałem do Illinois – zamiast prostej drogi do Chicago nadłożyłem trochę aby wjechać ponownie na Route 66. Dzięki temu udało mi się zobaczyć trochę więcej historycznych miejsce – i tym bardziej wiem, że przejazd całą drogą Route 66 zostanie jako mój cel na nieokreśloną przyszłość.
Gdy zobaczyłem tą tablicę dotarło do mnie że objechałem dookoła USA !

Historyczna stacja w Springfiled,


Pamiątkowy dystrybutor w Williamsville

Muzeum Route 66 w Pontiac



Stacja benzynowa w Odell




Stacja benzynowa w Dwight

 
Dziś ostatni dzień jazdy motocyklem. Przede mną 60 mil / 100 km do punktu startu i po drodze wciąż miejsca z Route 66 do zobaczenia. Jutro czeka mnie nowa przygoda – Scott zabiera mnie na ryby (nie pamiętam kiedy miałem wędkę w ręku !).

 

Jutro przed odlotem napiszę też ostatni wpis na blog – u, aby symbolicznie zakończyć moją podróż.

Podróż, która na długo zostanie w mojej pamięci J

 

Kilometry:

Środa, 14 sierpnia: 450 mil / 724 km, od początku 12 465 mil / 20 056 km

Czwartek, 15 sierpnia: 287 mil / 462 km, od początku 12 752 mil / 20 518 km

2 komentarze:

  1. Brawo!! ze wrociles na droge 66, ktora doprowadzila Cie do poczatku wyprawy!!! Gratuluje objazdu dookola USA.Stacje paliwowe fajne,szczegolnie w porownaniu z Twoim wyposarzeniem, a co na to Twoj towarzysz motocykl? Ciesze sie ze dojezdzasz do mety z mnostwem wrazen, usmiechniety i zadowolony!! Pozdrawiam! AR.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i objechałeś. GRATULACJE WIELKIE. Znaczy tytuł bloga jest prawidłowy. Dookoła USA to brzmi dumnie, no i ten motocykl i Ty.
    Myślę, że dopóki będą tacy zapaleńcy - droga 66 będzie istnieć i funkcjonować w swoim historycznym wydaniu. Dużo ludzi nią jeździ?
    My:-)

    OdpowiedzUsuń